Content Espresso vol 1: czy owned może dać Ci więcej niż reklama?

Content Espresso vol 1: czy owned może dać Ci więcej niż reklama?

Opublikowany

W środę gościliśmy w Prowly w ramach pierwszego #ContentEspresso ponad 30 osób zainteresowanych content marketingiem. Zgłosiło się Was ponad 2 razy więcej, ale formuła kameralnych spotkań, którą wybrałyśmy dla naszego wydarzenia, przesądziła o jego ostatecznym składzie. Gościem specjalnym była Anna Iller, Branded Content Manager w Allegro – jednej z tych marek, które w Polsce produkują obecnie zdecydowanie najwięcej contentu.

Poniżej spisałyśmy dla Was kilka najsmakowitszych contentowych kąsków.

Większość z Was kojarzy działania contentowe Allegro głównie ze względu na projekt „Legendy Polskie” i wcale nas to nie dziwi. Krążące w branży historie o jego budżecie są równie epickie, co wyniki, jakie ów projekt osiąga. Allegro tworzy jednak poza Legendami również sporo treści poradnikowych, artykułów oraz materiałów wideo. I to one stanowią trzon strategii contetowej marki.

Start: na pierwszy ogień poszły artykuły i poradniki tekstowe

Co stanowi największe wyzwanie dla zespołu Allegro tworzącego content? Ania, od 9 lat w strukturach Grupy, nie ma wątpliwości: „Allegro, jak wiecie, jest o wszystkim i moim największym problemem jest właśnie różnorodność treści, które produkujemy.”

Jak przyznała, spectrum, w jakim działa Allegro, i jednocześnie masowość oferty produktowej sprawiły, że słowo „content” wywoływało ciarki na plecach wszystkich w zespole, a proces, w którym zaczęli myśleć o contencie na poważnie, „był dość przerażający”. Pierwszą podstawową formą, jaką Allegro chciało robić, były poradniki i artykuły - coś, co jest najbliżej sprzedaży, wspiera proces zakupowy, a jednocześnie jest najłatwiejsze w przekonaniu firmy, dlaczego warto w tego rodzaju content wejść.

„Przez 3 lata wyprodukowaliśmy 25 tys. artykułów. Myślę, że są to wyniki porównywalne z niejedną gazetą internetową. To też pokazuje skalę, z jaką działamy” – wspominała Anna. „Cel, jaki sobie postawiliśmy, to magiczna liczba 666 artykułów, z którymi wystartujemy. Powstały w 3 miesiące”.

Cel, jaki sobie postawiliśmy, to magiczna liczba 666 artykułów, z którymi wystartujemy. Powstały w 3 miesiące.

Anna Iller

Prosto jednak nie było. Wyzwań było wiele: po pierwsze – czas, po drugie – wysoko zawieszona poprzeczka, po trzecie – stworzenie takiej redakcji wewnętrznej, która takie zadanie będzie w stanie wykonać. „Współpracujemy z wieloma agencjami. Łącznie, jeżeli miałabym wymienić swoich redaktorów wewnętrznych, redaktorów agencyjnych, freelancerów zewnętrznych i tych, którzy piszą dla nas indywidualnie, to zbierze się niemała grupa 300 osób. Wyzwanie niesamowite, ale uwaga – przy takiej liczbie od razu warto sobie powiedzieć prosto z mostu: na pewno będą wtopy jakościowe” – zdradza Anna. I dodaje, że dziś de facto dla niej i jej zespołu wyzwaniem nie jest współpraca z agencjami czy tworzenie samego contentu, ale to, jak zadbać, przy takiej skali, o jego jakość (tu uczestnicy spotkania na pewno uśmiechną się na myśl o anegdocie z fretką w roli głównej).

Jak długo Allegro czekało na pierwsze konkretne wyniki? „W drugim kwartale 2017 roku zrobiliśmy 15 milionów odsłon na samych treściach poradnikowych. Konwersja z artykułów na oferty (*pod artykułem Allegro prezentuje wybrane oferty lub wstawia je w artykuł w formie linków) wyniosła powyżej 15 proc.” – mówiła Anna, podkreślając, że tak serwowany content stanowi duże wsparcie dla ofert.

Wideo – edukuj, angażuj i sprzedawaj

Wideo poradnikowe oparte o YouTube’a – to drugi rodzaj treści, na które stawia Allegro. Trzy kanały, w ubiegłym roku łącznie ponad 500 materiałów wideo – część z nich wypaliła, część nie, ale najcenniejsze jest – z perspektywy Ani – doświadczenie, które zebrał zespół. Doświadczenie, które wkrótce pozwoli Allegro otworzyć nowy kanał. Jaki – niespodzianka.

Największe wyzwanie w tym przypadku? Jak tworzyć angażujące (i jednocześnie lekko sprzedażowe oraz lekko edukacyjne) materiały wideo dla marki w czasach, gdy młodzi ludzie ufają bardziej influencerom.  Statystyki – nienajgorsze, ale dla Ani wciąż niesatysfakcjonujące: 5 mln wyświetleń filmów z 3 kanałów. Dystrybucja: mailingi, wideo osadzone w poradnikach i artykułach, promocja na YouTube i kampanie PPC.
Pierwsze spotkanie z cyklu #ContentEspresso odbyło się w siedzibie Prowly. Na kolejne zapraszamy już teraz do biur współorganizatorek całego zamieszania - Brand24, Sotrender oraz agencji Whites. Szczegóły wkrótce.

Pierwsze spotkanie z cyklu #ContentEspresso odbyło się w siedzibie Prowly. Na kolejne zapraszamy już teraz do biur współorganizatorek całego zamieszania - Brand24, Sotrender oraz agencji Whites. Szczegóły wkrótce.

„Jestem zwolennikiem nieokłamywania samego siebie. Znam bardzo wiele kanałów, których liczba wyświetleń filmów sięga kilkudziesięciu lub kilkuset milionów rocznie, a liczba subskrybentów wynosi 12 tysięcy. Co to oznacza? Że większość tego ruchu została po prostu kupiona, a żaden z tych filmów prawdopodobnie nie został obejrzany do końca. Nie o taki rodzaj zaistnienia na YouTube w ramach wideo poradnikowego nam chodzi. Dlatego szukamy czegoś po środku”.

Branded content, czyli dowód na to, że nie zawsze seks, kotki i pieski to to, czego potrzebujesz, by zaistnieć w świadomości odbiorcy

Na początek trochę statystyk z „Legend Polskich”:
  • ponad 45 mln wyświetleń na YouTubie i na Facebooku
  • 5 filmów, 6 teledysków, 2 ebooki
I uwaga – na promocję tego projektu Allegro wydaje najmniej pieniędzy!

„Kiedy rozmawialiśmy z ekspertami z branży i pytaliśmy, na ile wyświetleń możemy liczyć, jeśli będziemy robić krótkie formy na naszym firmowym kanale, odpowiadali pytaniem: czy będzie golizna, czy będą kotki, pieski?  Ponieważ odpowiedź brzmiała NIE, szacowano, że wynik jaki możemy osiągnąć to około miliona wyświetleń. Gdy w grudniu skończyliśmy pierwszą serię, mieliśmy 6 milionów.

Nikt tego nie przewidział. Projekt zaskoczył nas i widzów”.

Co ciekawe, w pierwszym roku z reklamy pochodziło 21 proc. wszystkich wyświetleń Legend na YouTube i na Facebooku, w zeszłym – udało się nie przekroczyć już 14 proc. „Z naszej perspektywy to było najistotniejsze – udowodnić sobie, że jesteśmy w stanie budować taką markę – bo dziś spokojnie możemy o Legendach Polskich powiedzieć, że stały się odrębną marką”.
IMG_0141.jpg
Ile pieniędzy kosztowało Allegro stworzenie takiej marki?

Odpowiedź, jakiej udzieliła Ania, jest dość obrazowa: „Jednego dnia zdjęciowego pracuje na planie ponad 100 osób i co najmniej drugie tyle przy postprodukcji. Do drugiej serii mieliśmy np. 16 dni zdjęciowych i w sumie 25 dni spędziłam poza firmą. Jeśli wiecie, ile kosztuje jeden dzień reklamowy z 20 osobową ekipą, matematyka wydawałaby się dość prosta, jednak dla nas to projekt z pogranicza reklamy i kultury, dlatego stawki mamy te bardziej filmowe. Płacimy tyle, ile to musi kosztować i jednocześnie tyle, na ile nas stać”.

Szacowano, że wynik jaki możemy osiągnąć to około miliona wyświetleń. Gdy w grudniu skończyliśmy pierwszą serię, mieliśmy 6 milionów.

Anna Iller

Pro tip od Ani?

„Ważne jest jeszcze jedno – jeżeli stać nas na wyprodukowanie takiego contentu, to nie płaćmy za jego promocję. Twórz taki content, na którego promocję wydasz nie więcej niż kilka proc. tego, co wydajesz na produkcję. Bo jeśli produkujesz dodatkowo spoty reklamowe, które też nie są tanie, to potem, żeby wpuścić je do telewizji, musisz mieć bardzo duży budżet promocyjny. Twórz taki content, który pójdzie sam – choć to chyba największe wyzwanie, bo nie da się stworzyć za każdym razem na zamówienie czegoś, co można nazwać viralem, nie ma na to równania, recepty czy dobrego briefu.”

Z Legendami to się udało. 

Jak przekonać Zarząd do zainwestowania w content?

To pytanie padało z sali podczas pierwszego #ContentEspresso kilkakrotnie. Ania moment, w którym Allegro szukało pomysłu na działania Branded Contentowe, określiła (nie bez puszczenia oka do publiczności) jako „najgorszą, traumatyczną historię” jej życia. Jak zauważyła, w Polsce – wtedy, kiedy Allegro postanowiło zainwestować w Legendy – podejście do contentu miało głównie wymiar product placementowy. A ona była daleka od tak „tradycyjnych i mało wyzwaniowych rozwiązań”.  

Gdy Allegro rozpisało przetarg, do którego zaprosiło 13 agencji i firm (w tym Platige Image i Fish Ladder, z którym współpracowało już z sukcesem przy „Starości Aksolotla” Jacka Dukaja), szybko okazało się, że wcale nie będzie łatwo. „Chcieliśmy zrobić brief jednozdaniowy:  >Chcemy wywoływać uśmiech na twarzach naszych klientów<, ale zaraz potem stwierdziliśmy, że jest jeszcze za wcześnie i spowoduje to więcej kłopotów niż pożytku. Więc dodaliśmy kilka rzeczy. Wszystkie w stylu >Nie chcemy mówić o….< i tu cała lista naszych produktów i usług.” – przyznała Ania podczas spotkania.

Rozmowy trwały pół roku. W końcu Tomek Bagiński wraz z zespołem wrócili z trzema totalnie nowymi projektami (m.in. z musicalem), z których ostatecznie – klocek po klocku – powstały Legendy Polskie. „Nareszcie mieliśmy na stole coś, w co wszyscy uwierzyliśmy” – wspomina Ania. Od decyzji, że będą robić branded content, do produkcji minął w sumie rok.

Co przesądziło o tym, że projekt wystartował? Według Ani – odwaga po stronie Zarządu do podjęcia dużego ryzyka i zaufanie do ludzi, którzy mieli zająć się jego produkcją (w organizacji było to zaledwie kilka osób wchodzących w skład działu marketingowego). 

Bardzo dobrze żyjemy z zespołami SEO. Wspólnie udowodniliśmy, że projekt będzie miał wpływ na SEO i pozycjonowanie.

Anna Iller

Dziś zespół contentowy ma osobny zespół od analityki i swoje wskaźniki, dzięki którym mierzy skuteczność działań content marketingowych. 
W środę świętowaliśmy nie tylko pierwszą odsłonę #ContentEspresso, ale także urodziny naszego Gościa Specjalnego, Ani Iller.

W środę świętowaliśmy nie tylko pierwszą odsłonę #ContentEspresso, ale także urodziny naszego Gościa Specjalnego, Ani Iller.

„Na pewno wyrobiliśmy sobie markę poprzez projekt „Legend Polskich”. Ale w ramach poradników, artykułów czy wideo toczymy codzienną żmudną pracę, by wszyscy – nawet wewnątrz organizacji – traktowali to jako coś, co może przynieść faktyczny efekt. Legendami wszyscy rzecz jasna się bardzo cieszą, ale jak przychodzi do produkcji bardzo przyziemnej i regularnej, to niejednokrotnie toczymy prawdziwe boje. Na szczęście przez te trzy lata zdołaliśmy się uzbroić w naboje w postaci danych, którymi jesteśmy w stanie strzelać do tych bardziej opornych” – śmiała się Ania.
Nam pozostaje wierzyć, że to oraz każde kolejne spotkanie z cyklu #ContentEspresso, „uzbroi” z kolei Was w wiedzę niezbędną do tego, by z sukcesem tworzyć angażujące treści, które przyniosą wymierne zyski Waszej firmie, agencji czy organizacji. Śledźcie nas na Facebooku, zapisujcie się na nasz newsletter (zostawcie nam swój adres mailowy w górnej części każdego posta na Brand Journalu). A jeśli jeszcze nie widzieliście zdjęć z imprezy, zapraszamy tu.

Partnerem wydarzenia był Rent Design.

Udostępnij

Powiązane artykuły
Im mniej marki w contencie, tym lepiej. Dla wszystkich.

temu

Branded content to jeden najgorętszych trendów marketingu internetowego, jednak marki wciąż nie potrafią wykorzystać jego potencjału.
Kamil Rutkowski: nisza nie lubi próżni

temu

„Content is the King, ale to dystrybucja jest królową, która spłaca hipotekę” – padło wczoraj z ust Kamila Rutkowskiego odpowiedzialnego za produkcję wideo w Gazeta.pl. I jak dowiodło nasze kolejne Content Espresso – przygotowana specjalnie pod wydarzenie prezentacja nie zawsze musi ujrzeć światło dzienne. Wasza interakcja i pytania z sali znowu nadały jej nieco inny bieg. Ale dzięki temu po raz kolejny mogliśmy Wam zaserwować content ze wszech miar użyteczny.
Content Espresso vol 2: Jak stworzyć najlepszy e-magazyn branżowy w Polsce?

temu

Na drugie spotkanie #ContentEspresso wybrałyśmy się do Wrocławia. W gościnnych progach Business Link i przy kawie od Costa Coffee, naszych nowych partnerów, swoją wiedzą dzielił się nasz gość specjalny czyli Andrzej Gruszka, PR & Communications Manager w agencji Elephate. Chcecie wiedzieć jak udało mu się stworzyć najlepszy e-magazyn w Polsce? Zdradzimy Wam kilka sekretów. A dokładnie osiem.
Content marketing: to muszę przetestować w 2018!

temu

Testuj, wybieraj to, co najlepsze, powtarzaj - to mantra każdego speca od contentu. Co przetestują w 2018 i jakie lekcje wynieśli dla siebie i swoich firm z działań, które podjęli w 2017 roku? Sprawdźcie sami - w okresie międzyświątecznym podpytałam o to kilku przyjaciół Content Espresso.

Content wataha

Są w życiu takie momenty, że czujesz się jak samotny wilk. Działasz na własną rękę. Wiesz, że to, co robisz, ma sens. Co więcej – widzisz też, że inni funkcjonują podobnie. A jednak każdy z tych wilków żyje w oderwaniu od innych. I tęskni za watahą. To właśnie stado jest najlepszym sposobem na życie. Samotne wilki są skazane na wymarcie. Dlaczego w takim razie nie wiążą się w watahę?